Czym jest fundusz absolutnej stopy zwrotu (i czym nie jest) [część 3 – ostatnia]

Dziś kończymy nasz edukacyjny mini-cykl o inwestowaniu w fundusze absolutnej stopy zwrotu. W dwóch poprzednich wpisach przybliżyliśmy krótką charakterystykę tej formy inwestowania (artykuł z dnia 6 grudnia Czym jest fundusz absolutnej stopy zwrotu (i czym nie jest) [część 1]) oraz zalety i wady lokowania kapitału w absolute return (artykuł z 13 grudnia Czym jest fundusz absolutnej stopy zwrotu (i czym nie jest) [część 2]). W dzisiejszym artykule pokażemy jak w prosty sposób z perspektywy statystycznego Kowalskiego wybrać właściwe rozwiązanie, tak aby uniknąć przykrych niespodzianek. Na wstępie przypominamy to, o czym pisaliśmy tydzień temu – co do zasady absolute return to dosyć skomplikowana klasa aktywów, w której bardziej niż w innych, klasycznych formach inwestowania liczą się umiejętności osoby zarządzającej. Ryzyko podjęcia błędnej decyzji jest większe, a więc wbrew pozorom nie jest to inwestycja dla osób, które praktycznie nie akceptują ryzyka inwestycyjnego. Takie osoby powinny ograniczyć się do wyboru rozwiązań pieniężnych. Natomiast jeżeli już zdecydujemy się na wybór produktu o charakterystyce absolutnej stopy zwrotu, oto garść wskazówek jak takiego wyboru dokonać z perspektywy inwestora indywidualnego:

  1. Każdy instrument finansowy powinien być rozpatrywany w kontekście ogółu produktów inwestycyjnych, które posiadamy – jeżeli więc chcemy dobrać do naszego portfela fundusz absolutnej stopy zwrotu zbadajmy dokładnie jaką strategię dany fundusz stosuje, w jakie klasy aktywów i na jakich rynkach inwestuje. Posiadanie portfela złożonego z samych produktów typu absolute return jest czymś nietypowym (tak jak pisaliśmy w pierwszym artykule dwa tygodnie temu, powinno się ta klasę aktywów traktować jako uzupełnienie portfela), ale nie jest to kategorycznie zabronione. Jeżeli z naszej ustalonej (samodzielnie czy przy pomocy profesjonalnego, licencjonowanego podmiotu) strategii inwestycyjnej wynika, że powinniśmy posiadać tą klasę aktywów w portfelu, sprawdźmy czy dodanie kolejnego produktu nie sprawi, że będziemy mieli za dużą ekspozycję na absolute return. Jeżeli z kolei chcemy mieć portfel w 100% złożony z tej klasy aktywów i wpisuje się to w naszą akceptację ryzyka inwestycyjnego to kluczowe jest aby portfel był odpowiednio zdywersyfikowany (oczywiście dywersyfikacja jest istotna także przy podejściu absolute return, będącego uzupełnieniem klasycznego portfela). Upewnijmy się, że portfel jest złożony z produktów stosujących różne strategie i inwestujących w różne klasy aktywów czy działających na różnych rynkach. Nie będzie właściwą dywersyfikacją (a widzieliśmy takie portfele) sytuacja, w której mamy w portfelu pięć funduszy absolutnej stopy zwrotu, stosujących strategię long/short lub market neutral i mających za spektrum inwestycyjne polski rynek akcji, nawet jeżeli fundusze są zarządzane przez różnych asset managerów. Wszystkie te produkty są narażone na podobne ryzyko związane z inwestycją w jedną klasę aktywów na jednym, małym i niepłynnym rynku.
  2. Jak wiecie z poprzednich wpisów, stopą odniesienia dla funduszu absolutnej stopy zwrotu jest zazwyczaj stopa wolna od ryzyka lub jej wielokrotność. Jeżeli ta wielokrotność jest zbyt wysoka – przykładowo wynosi pięciokrotność lub więcej stopy wolnej od ryzyka to zestawiając to ze zdrowym rozsądkiem i tym czego oczekuje statystyczny Kowalski po inwestycji w taki produkt (osiąganie dodatniej stopy zwrotu niezależnie od warunków rynkowych w okresie rocznym), dla nas nie będzie to produkt, który daje duże prawdopodobieństwo, że te oczekiwania zostaną zrealizowane. Pamiętajmy, że jak każdy produkt inwestycyjny, tak i fundusz absolutnej stopy zwrotu podlega prostej zasadzie, że im wyższy oczekiwany zwrot, tym wyższe ryzyko. Wysoko „postawiona poprzeczka” w takim wypadku sprawia, że ryzyko jej „strącenia” jest również wyższe niż przy celu np. dwukrotności stopy wolnej od ryzyka.
  3. Sprawdźmy jak wygląda stopa zwrotu z wybranego przez nas produktu w okresie kilkuletnim w całym okresie oraz podokresach rocznych względem stopy wolnej od ryzyka oraz ponoszonego ryzyka. W profesjonalny sposób pomoże nam w tym tzw. wskaźnik Sharpe’a, za pomocą którego policzymy ile jednostek zysku powyżej stopy wolnej od ryzyka fundusz generuje na jedną jednostkę ponoszonego ryzyka. Im wyższa wartość tego wskaźnika tym lepiej, a wartość dodatnia to absolutne minimum. Istotne jest to zarówno w całym analizowanym okresie jak i w rocznych podokresach. W mniej profesjonalny sposób możemy spojrzeć na wykres funduszu – jeżeli cechuje się on dużymi wahaniami ceny i spadkami wartości (w żargonie finansowym te spadki nazywają się obsunięciem kapitału – z ang. drawdown), które przekraczają zdefiniowaną stopę odniesienia dla funduszu, to dla nas jest to produkt, który nie wpisuje się w oczekiwania statystycznego Kowalskiego. Mówiąc wprost – dla nas ryzyko poniesienia straty w okresie rocznym jest większe niż potencjalny zysk. Obrazuje to poniższy wykres.

[center]
Wykres 1 –  Cel inwestycyjny hipotetycznego funduszu absolutnej stopy zwrotu, maksymalne obsunięcie kapitału oraz potencjalna hipotetyczna stopa zwrotu
[/center]

[center]
Cel inwestycyjny tożsamy z pojęciem stopy odniesienia, hipotetyczna stopa zwrotu jak średnia arytmetyczna celu inwestycyjnego oraz maksymalnego obsunięcia kapitału
[/center][center]
Źródło: obliczenia własne
[/center]

  1. Sprawdźmy jak wygląda konstrukcja opłat. Czytelnicy naszych edukacyjnych artykułów wiedzą, że stoimy na straży podejścia, że koszty są pewne, a stopa zwrotu możliwa do osiągnięcia oraz, że w produktach typu absolute return zazwyczaj opłacie za zarządzanie towarzyszy tzw. opłata za sukces (z ang. success fee). Istotne jest więc aby łączny poziom tych opłat mierzony tzw. wskaźnikiem kosztów całkowitych (z ang. total expense ratio – TER) nie był zbyt wysoki. Jeżeli przykładowo cel inwestycyjny funduszu wynosi w obecnych warunkach 6% w skali roku, a TER takiego funduszu to 4%, to fundusz aby zrealizować cel inwestycyjny dla klienta musi wygenerować łączną stopę zwrotu na poziomie 10%. W przypadku absolute return kluczowe jest też to w jaki sposób działa mechanizm pobierania success fee. W poprzednim wpisie wspominaliśmy o trzech pojęciach, które są dosyć istotne przy ocenie tego mechanizmu. Dziś je wyjaśniamy. Hurdle rate, czyli stopa odniesienia, powyżej której fundusz ma prawo do pobrania success fee. Jeżeli osiągnie stopę zwrotu wyższą od hurdle rate to opłata za sukces jest pobierana. Bardzo ważne jest czy będzie to soft hurdle rate czy hard hurdle rate. W przypadku soft hurdle rate opłata za sukces jest pobierana od całości wyniku, w przypadku hard hurdle rate jedynie od nadwyżki powyżej stopy odniesienia. Może to mieć bardzo istotny wpływ ma ostateczny zwrot dla klienta takiego funduszu, co widać na poniższym wykresie. Dodatkowo istotne jest czy fundusz stosuje tzw. zasadę high water mark, która sankcjonuje możliwość pobrania success fee w gorszych okresach zachowania się funduszu. Jej obecność jest bardzo pożądana ponieważ nakłada na fundusz obowiązek odrobienia strat po tym słabszym okresie zanim będzie można naliczać ponownie opłatę za sukces. Krótko mówiąc – przy zastosowaniu zasady high water mark płacimy opłatę za sukces tylko kiedy faktycznie zarabiamy, a nie odrabiamy straty z ubiegłych okresów.

[center]
Wykres 2 – Stopa zwrotu przed opłatą za sukces w wysokości 20% oraz po jej pobraniu w przypadku mechanizmu soft hurdle rate i hard hurdle rate
[/center]

[center]
Źródło: obliczenia własne
[/center]

  1. Jeżeli nie zamierzamy korzystać z pomocy profesjonalnego podmiotu zajmującego się świadczeniem usługi doradztwa inwestycyjnego, to sprawdźmy chociaż jak wygląda skład portfela rozważanego przez nas funduszu absolutnej stopy zwrotu – w przypadku prostszych konstrukcji istotne jest aby sprawdzić czy w portfelu funduszu nie ma zbyt dużej koncentracji na pojedynczych inwestycjach oraz jak wygląda ich płynność, czyli możliwość szybkiego spieniężenia. Do realizacji oczekiwanego przez nas celu inwestycyjnego (pozytywna stopa zwrotu lepsza od stopy wolnej od ryzyka w okresie rocznym) jest to kluczowe.

Na tym kończymy nasz cykl edukacyjny na temat inwestowania absolute return. Liczymy, że udało nam się przybliżyć tajniki racjonalnego wyboru tych produktów dla inwestora indywidualnego. Jednocześnie informujemy, że w okresie świąteczno-noworocznym robimy  przerwę od edukacyjno-rynkowych wpisów. Wracamy 7 stycznia 2019 roku z pierwszym noworocznym wpisem rynkowym.